Sprzedajesz telefon na OLX, a kupujący proponuje, że sam zamówi kuriera i wyśle Ci gotową etykietę? Nie nadawaj paczki tylko dlatego, że na otrzymanym PDF-ie widzisz napis „za pobraniem” i kwotę do zapłaty. Etykieta potrafi wyglądać wiarygodnie, a przesyłka w systemie przewoźnika nadal figuruje jako zwykła, bez pobrania. Pokażę Ci, jak działa takie oszustwo, co sprawdzić przed nadaniem i co zrobić, jeśli towar już wysłałeś.
Zacznę od najważniejszego: jeżeli paczka została nadana, a podejrzewasz oszustwo, od razu skontaktuj się z przewoźnikiem i poproś o pilne sprawdzenie możliwości wstrzymania jej wydania. Nie czekaj, aż kupujący przestanie odpowiadać. W dalszej części znajdziesz kolejność działań po nadaniu przesyłki.
- Na czym polega oszustwo na kuriera?
- Kupujący sam zamawia kuriera i wysyła etykietę
- Fałszywa etykieta InPost – na co uważać?
- Oszustwo na przesyłkę za pobraniem
- Fałszywy e-mail lub SMS od OLX i InPost
- Jak sprawdzić przesyłkę przed wysyłką?
- Co zrobić, jeśli paczka została już wysłana?
- Jak dokumentuję pakowanie zwykłej przesyłki?
- Przesyłki OLX czy wysyłka na własną rękę?
Na czym polega oszustwo na kuriera?
Najczęściej zaczyna się całkiem zwyczajnie. Wystawiasz przedmiot, odzywa się kupujący, ustalacie cenę i sposób wysyłki. Potem pada propozycja: „Ja zamówię kuriera, opłacę przesyłkę i podeślę panu etykietę”. Dla sprzedającego brzmi to wygodnie, bo odpada szukanie usługi i samodzielne przygotowywanie listu przewozowego.
Właśnie na tym polega haczyk: zaczynasz polegać na dokumencie przygotowanym przez osobę, której tak naprawdę nie znasz.
Oszustwo na kuriera nie zawsze wygląda tak samo. W jednym wariancie dostajesz podrobioną etykietę przesyłki pobraniowej i wysyłasz towar, którego nikt nie opłaci. W drugim ktoś przesyła fałszywą informację o rzekomo zakończonej sprzedaży i namawia do pobrania etykiety. W trzecim zamiast dokumentu pojawia się link do „potwierdzenia dostawy” lub „odbioru pieniędzy”, prowadzący na stronę wyłudzającą dane.
Każda sytuacja wymaga trochę innej reakcji, ale punkt wyjścia jest wspólny: niezależnie sprawdź, czy transakcja i przesyłka faktycznie istnieją na uzgodnionych warunkach.
Kupujący sam zamawia kuriera i wysyła etykietę
Nie chcę Ci wmówić, że to z definicji oszustwo.
Przy normalnych transakcjach kupujący również potrafi zorganizować transport i przesłać sprzedającemu etykietę. Sam jednak nie oddałbym droższego przedmiotu wyłącznie na podstawie pliku otrzymanego od nieznanej osoby. Jeśli pieniądze mają trafić do mnie za pobraniem, chcę mieć pewność, że przewoźnik rzeczywiście zarejestrował usługę pobrania na właściwą kwotę, a wypłata ma trafić na uzgodniony rachunek.
Przy sprzedaży przez (przykładowo!) OLX korzystaj z procesu dostępnego bezpośrednio na swoim koncie. Zaloguj się samodzielnie, przejdź do zakładki Twoje przesyłki / Sprzedajesz i sprawdź transakcję. Warto wiedzieć, że OLX może wysłać autentyczną etykietę lub kod nadania również na Twój e-mail. Sam fakt, że dokument przyszedł pocztą, niczego więc nie przesądza. Dopiero zgodność z informacją na Twoim koncie pozwala go sensownie zweryfikować.
Fałszywa etykieta InPost – na co uważać?
InPost ostrzegał przed tym mechanizmem już w 2021 roku. Oszust wysyłał dokument wyglądający jak etykieta za pobraniem, ale powiązany z przesyłką, dla której nie zarejestrowano prawidłowej usługi pobrania. Sprzedający widział na kartce odpowiednią kwotę, nadawał towar, a odbiorca nie musiał za niego płacić przy odbiorze. Nie musi to być więc etykieta „fałszywa” od początku do końca. W niektórych znanych przypadkach prawdziwe dane zwykłej przesyłki zestawiono z mylącymi informacjami widocznymi na wydruku.
To jedna z tych rzeczy, które łatwo przeoczyć. Zobaczysz numer przesyłki, logo przewoźnika, kod i napis „pobranie 400 zł”, więc uznasz, że sprawa jest załatwiona. Nie jest. Nadruk na etykiecie i warunki zapisane w systemie firmy kurierskiej to dwie różne rzeczy. Numer pozwalający śledzić paczkę również nie dowodzi sam z siebie, że zostanie pobrana zapłata.

W styczniu 2024 roku Policja z Przasnysza opisała sprawę sprzedającej, która straciła telefon wart 6200 zł po nadaniu go z etykietą otrzymaną e-mailem. W październiku 2026 roku pojawił się kolejny podobny przypadek, dotyczący telefonu za 1900 zł.
Opisałem go już na emeil.pl w materiale o oszustwie z fałszywą etykietą kurierską. Nie przywołuję tych historii po to, żeby Cię straszyć. Chodzi o to, że to rzeczywista metoda, a nie internetowa legenda.
Oszustwo na przesyłkę za pobraniem
Przesyłka za pobraniem oznacza, że odbiorca ma zapłacić określoną kwotę przy odbiorze, a następnie operator rozlicza pobranie zgodnie z warunkami usługi. To nie jest równoznaczne z samym opłaceniem dostawy. Można przecież opłacić koszt przewozu paczki, w której znajduje się telefon, i nadal nie zapłacić ani złotówki za sam telefon.
Właśnie dlatego nie wystarczy ustalić z kupującym „wysyłka za pobraniem”. Musisz też mieć pewność, że taka usługa rzeczywiście została zamówiona. Jeśli chcesz samodzielnie nadać pobranie przez InPost, operator opisuje konfigurację w Managerze Paczek. To pewniejsza ścieżka niż przyjmowanie gotowej etykiety z niezweryfikowanego e-maila.
Jest też inne oszustwo, które ludzie nazywają podobnie: dostajesz niezamówioną paczkę pobraniową z żądaniem zapłaty, a w środku znajduje się bezwartościowy przedmiot. W tym artykule koncentruję się na odwrotnej sytuacji — jesteś sprzedającym i tracisz towar.
Oba scenariusze łączy wykorzystywanie zaufania do kuriera, ale nie należy ich mylić.
Fałszywy e-mail lub SMS od OLX i InPost
Nie każdy oszust musi przesyłać zmodyfikowany PDF. Spotkasz też wiadomości, które wyglądają jak powiadomienia o sprzedaży, opłaceniu przesyłki albo konieczności pobrania etykiety. Mogą dotrzeć e-mailem, SMS-em czy przez komunikator.
Pamiętaj! Jeśli sprzedajesz kilka rzeczy naraz, łatwo przyjąć, że wiadomość dotyczy jednej z transakcji, szczególnie gdy ktoś ponagla Cię z wysyłką.
Dla mnie zasada jest prosta: nie potwierdzam sprzedaży przez link przysłany przez kupującego.
Wchodzę sam na stronę OLX lub do aplikacji i sprawdzam stan zamówienia. Jeśli wiadomość dotyczy InPostu, numer przesyłki sprawdzam w oficjalnym kanale operatora. Nie korzystam z numeru telefonu ani z adresu podanego wyłącznie w podejrzanym e-mailu. Jeżeli wiadomość wzbudza wątpliwości, zobacz mój poradnik jak sprawdzić, czy e-mail jest prawdziwy.
Uważaj również na inne żądania, które bywają dołączane do takich wiadomości:
- podanie danych karty, hasła do banku albo kodu BLIK w celu „odebrania płatności”,
- wykonanie przelewu weryfikacyjnego, żeby rzekomo uruchomić wysyłkę,
- pobranie nieoczekiwanego programu, dokumentu lub otwarcie strony udającej operatora,
- przeniesienie rozmowy poza serwis i wykonanie wszystkiego w pośpiechu.
To już często nie jest oszustwo na samą etykietę, lecz phishing e-mail albo próba wyłudzenia płatności. Różnica ma znaczenie, bo wtedy oprócz paczki zagrożone są również Twoje dane i pieniądze na koncie.
Jak sprawdzić przesyłkę, zanim wyślesz towar?
Zrób trzy rzeczy. Nie zajmie Ci to wiele czasu, a pozwoli wyłapać najważniejsze niezgodności.
- Sprawdź transakcję tam, gdzie sprzedajesz. Jeśli korzystasz z Przesyłek OLX, otwórz swoje konto i zakładkę Twoje przesyłki / Sprzedajesz. Nie opieraj się tylko na e-mailu z informacją „przedmiot sprzedany”.
- Sprawdź numer przesyłki w oficjalnym systemie przewoźnika. W przypadku InPost możesz użyć śledzenia przesyłek albo aplikacji. Numer i status powinny odpowiadać uzgodnionej wysyłce. Pamiętaj jednak, że śledzenie paczki nie zawsze pokazuje wszystkie warunki finansowe.
- Potwierdź pobranie, jego kwotę i sposób rozliczenia. Jeśli te informacje nie są dostępne w Twoim panelu nadawczym, ustal je bezpośrednio z przewoźnikiem przez jego oficjalną infolinię lub obsługę. Nie traktuj dopisku na PDF-ie jako potwierdzenia.
I jeszcze jedno: gdy sprzedajesz droższy przedmiot, zachowuj potwierdzenie nadania i korespondencję z kupującym. Nie zastąpi to weryfikacji pobrania, ale przyda się, jeśli później ktoś zakwestionuje warunki transakcji. Jeśli kupujący naciska, żebyś pominął sprawdzanie, wolę stracić transakcję niż telefon i pieniądze.
Co zrobić, jeśli paczka została już wysłana?
Przede wszystkim działaj od razu. Jest różnica między przesyłką, która dopiero trafiła do transportu, a taką, którą odbiorca zdążył już wyjąć z paczkomatu. W jednym z przypadków opisanych przez Policję z Tomaszowa Lubelskiego szybki kontakt z przewoźnikiem pozwolił wstrzymać wydanie telefonu. Nie ma jednak gwarancji, że operator zdoła zatrzymać każdą paczkę.
- Skontaktuj się pilnie z przewoźnikiem. Podaj numer przesyłki, wyjaśnij podejrzenie oszustwa i zapytaj o możliwość blokady wydania, wstrzymania doręczenia lub zwrotu. Poproś o numer zgłoszenia.
- Zabezpiecz dowody. Zachowaj e-mail z etykietą, plik PDF, rozmowę z kupującym, numer telefonu, ogłoszenie, numer paczki i potwierdzenie nadania. Nie kasuj wiadomości tylko dlatego, że wygląda fałszywie.
- Zgłoś sprawę Policji i platformie sprzedażowej. Podaj chronologię i przekaż zebrane dokumenty. Jeżeli transakcja dotyczyła OLX, skorzystaj też z systemu zgłoszeń tego serwisu.
- Jeżeli podałeś dane bankowe lub kody, reaguj także w banku. Samo przesłanie numeru rachunku do wypłaty to inna sytuacja niż podanie hasła, danych karty czy kodu BLIK. Jeśli ujawniłeś dane umożliwiające dostęp do pieniędzy, skontaktuj się natychmiast z bankiem i zabezpiecz konto.
Podejrzaną wiadomość phishingową możesz również zgłosić do CERT Polska przez incydent.cert.pl. To nie zastępuje zgłoszenia przestępstwa Policji ani kontaktu z firmą kurierską; CERT zajmuje się analizą i obsługą incydentów bezpieczeństwa.
Nie każdą utraconą paczkę uda się odzyskać, dlatego nie chcę obiecywać cudów. Ale jeżeli masz jeszcze numer przesyłki i wiesz, że towar nie został odebrany, wykonanie telefonu do operatora jest znacznie rozsądniejsze niż czekanie na odpowiedź od człowieka, który właśnie próbował Cię oszukać.
Jak dokumentuję pakowanie zwykłej przesyłki?
Przyznam szczerze, że mam taki odruch: gdy wysyłam coś wartościowego, fotografuję przedmiot, a nieraz nagrywam całe pakowanie, aż do zaklejenia kartonu taśmą. Zdarza mi się nawet zrobić zdjęcie paczkomatu po umieszczeniu przesyłki w skrytce. Nie dlatego, że spodziewam się oszustwa przy każdej sprzedaży. Po prostu wolę mieć materiał, który później pomoże odtworzyć, co faktycznie zapakowałem i jak zabezpieczyłem towar.

Oczywiście taki film nie jest niepodważalnym dowodem. Zawsze ktoś powie, że po nagraniu mogłem ponownie otworzyć paczkę i zmienić jej zawartość. Tego nie wykluczę. Ale skoro oszuści kombinują, to ja wolę działać zapobiegawczo. Gdy powstanie spór, ktoś będzie musiał ocenić wszystkie okoliczności, a zdjęcia opakowania, numer przesyłki i historia rozmowy będą przynajmniej czymś konkretnym. Zresztą sam InPost prosi o fotografie opakowania, zabezpieczeń i towaru przy zgłaszaniu szkód.
Przesyłki OLX czy wysyłka na własną rękę?
Nie ukrywam, że nie jestem wielkim zwolennikiem dodatkowych opłat na platformach sprzedażowych. Koszty dostawy, opłaty za usługi i kolejne płatne dodatki potrafią odebrać część korzyści z transakcji. Z drugiej strony system płatności i przesyłek wewnątrz platformy powstał między innymi po to, żeby obie strony miały uporządkowany przebieg sprzedaży i miejsce do zgłoszenia problemu. To nie znaczy, że dostajesz gwarancję pomyślnego zakończenia każdej sprawy.
W OLX masz wybór: możesz uzgodnić płatność i transport samodzielnie albo skorzystać z dostępnych Przesyłek i Płatności OLX. Pamiętaj jednak, że Pakiet Ochronny OLX jest przede wszystkim ochroną kupującego. Jeśli kupujący zgłosi problem po odbiorze, wypłata sprzedającemu może zostać wstrzymana do wyjaśnienia sprawy. Bywa też, że ktoś twierdzi, iż otrzymał inny albo uszkodzony przedmiot, i przedstawia zdjęcia, którym druga strona nie ufa. Właśnie dlatego dokumentuję stan towaru i pakowanie. Taka sytuacja sama w sobie nie dowodzi jednak oszustwa żadnej ze stron.
OLX jest tylko przykładem. Podobny problem pojawia się przy sprzedaży na grupach Facebooka i w transakcjach ustalanych przez komunikatory. Przewoźnik odpowiada za usługę transportową, a nie za sprawdzenie uczciwości kupującego. Etykieta może być prawdziwa, a dopisek o pobraniu fałszywy. Jeśli masz wątpliwości, lepiej samodzielnie zamówić przesyłkę na uzgodnionych warunkach, nawet jeśli będzie droższa, albo po prostu zrezygnować ze sprzedaży.
A jeżeli dojdzie do sporu? Zbieraj dowody, składaj reklamacje i korzystaj z pomocy odpowiednich instytucji. Od tego są procedury reklamacyjne, Policja i sądy. Nie każdy konflikt oznacza przestępstwo i nie każdy kończy się procesem, ale nie musisz brać całego ciężaru wyjaśniania sprawy wyłącznie na siebie. Musisz sam ocenić, co bardziej Ci się opłaca: niższe koszty i większa samodzielność czy dodatkowe usługi platformy i formalny tryb rozpatrywania zgłoszeń.


