AfD potwierdza atak na skrzynki e-mail. W sieci pojawił się duży zbiór korespondencji

Niemiecka partia AfD potwierdziła, że pod koniec września doszło do ataku na jej dostawcę hostingu, w wyniku którego skopiowano dane z części skrzynek e-mail. Informacja stała się głośna 20 października, gdy w internecie pojawił się zbiór przedstawiany jako setki tysięcy wiadomości i dziesiątki tysięcy załączników pochodzących z kont partii.

Co AfD faktycznie potwierdziła?

Według Tagesschau partia potwierdziła atak na wykorzystywanego przez nią hostingodawcę oraz bezprawne skopiowanie części danych z kilku skrzynek. AfD twierdziła początkowo, że większość objętych kont nie była używana od lat, a aktualne skrzynki federalnych struktur partii nie zostały naruszone.

Osoby publikujące dane deklarowały, że zbiór obejmuje około 421 tys. wiadomości. Tej liczby nie należy jednak traktować jako początkowo potwierdzonej przez samą AfD. Niemieckie media zaznaczały, że autentyczność i pełny zakres opublikowanych danych są weryfikowane. Sama partia potwierdziła natomiast, że doszło do ataku i odpływu danych ze skrzynek.

Dlaczego przejęcie całej skrzynki jest poważniejsze niż sam wyciek adresu?

Adres e-mail mówi przestępcy, gdzie wysłać wiadomość. Zawartość skrzynki pokazuje mu natomiast relacje, dokumenty, historię rozmów, styl komunikacji i załączniki. To materiał, który może być później wykorzystany do bardzo precyzyjnego spear phishingu albo podszywania się pod osoby występujące w starej korespondencji.

Jeżeli organizacja dowiaduje się o skopiowaniu całych skrzynek, problem nie kończy się więc na zmianie hasła. Trzeba również założyć, że treść wcześniejszych wiadomości mogła stać się wiedzą napastnika.

Źródło: Tagesschau – AfD bestätigt Hackerangriff auf E-Mail-Konten